December 4th, 2012

[x men] Charles and Erik na trawce

SYLWESTER PO KOŃCU ŚWIATA

GDZIE:
Udało mi się wyrwać mieszkanie rodzinie, więc nareszcie u mnie w domu! :D Igańska 34 m 30 Warszawa.

KTO:
Generalnie mam może połowę ludzi w znajomych na fb, więc zapraszajcie, zapraszajcie, kryterium jest takie, że my nie jesteśmy normalni, i inni też nie mogą. Nie lubimy normalnych ludzi. Jak znacie kogoś, kto nie ma się gdzie podziać, to go przyjmiemy! Będzie nas głównie Anglistycznie, i jakieś moje kochane niedobitki z lat przeszłych, które się do mnie nadal odzywają :D (Patrz: Andy)

Na chwilę obecną zadeklarowane mam 9 os, 4 nie są pewne, a część się jeszcze nie odezwała.

STRAWA:
Standardowo coś przygotuję, ale przed samym sylwestrem jestem na wyjeździe, wracam 30, więc mam mało czasu, i zachęca się do przyniesienia czegoś ;) Gwarantowane za to są tosty :D Wiem, że kochacie tosty!

ALKOHOL:
Jak co roku - co przyniesiesz to pijesz. Coś tam będę miała, ale nie na tyle, żeby wszystkich obeszło ;)

NOCLEG:
Jak ktoś ma problem z porannym powrotem, to jak najbardziej może się kimnąć, nie ma problemu :)

MUZYKA:
Ja mam wyczyszczony komputer, więc sporo straciłam, jak ktoś bardzo chce, może wbić z płytą.

ENTERTEJNMENT:
Provided by Andy & Me, możecie liczyć na kretyńskie i żenujące gry, zmusimy was do kalambur i Mafii a jak ktoś ma jakąś ciekawą grę to niech przyniesie :D

FAJERWERKI:
Ja was znam. Wy jesteścieleniwi. Wam się nie chce puszczać. Ale jak ktoś się uprze, pod oknem mam duży plac, można iść, no problem :)

PYTANIA:
Jak ktoś ma pytania, to pisać, dzwonić, łapać mnie na ulicy!
Ew męczyć Andy.

WIĘCEJ INFO:
http://www.facebook.com/events/233646536766586/